Ciepło- zimno
Teoria ocieplania się klimatu ma wielu przeciwników. Ci przypominają, że obecne ocieplenie, trwające od początku XX wieku, nie osiągnęło nawet stanu zwanego optimum średniowiecznym z XI wieku, kiedy w Europie Środkowej nie było zim, a w okolicach dzisiejszego Płocka zakładano winnice. Przestrzegają raczej przed kolejnym ochłodzeniem. Nasi przodkowie żyjący w małej epoce lodowcowej (od XIV do XIX wieku) mieli niewielką próbkę warunków, jakie mogą nadejść. Podróżowali z Polski do Szwecji po zamarzniętym Bałtyku, zatrzymując się w wybudowanych na szlaku przydrożnych karczmach. Zwolennicy teorii o powtórnym zlodowaceniu twierdzą, że na ilość energii dopływającej do powierzchni ziemi ma wpływ między innymi aktywność Słońca, jego położenie względem centrum Układu Słonecznego, odległość Ziemi od Słońca, czy też nachylenie osi ziemskiej. Tak więc znacznie potężniejsze siły, niż jesteśmy sobie w stanie to wyobrazić, a tym bardziej kontrolować je, modelują nasz klimat. Możemy jedynie zmiany te opóźniać lub przyspieszać. Niektórzy sądzą, że ocieplając klimat, zarazem go oziębiamy, a globalne ocieplenie sprowadzi na nas kolejną epokę lodowcową.