Piorunująca zagadka

Również w Tatrach Wysokich najłatwiej spotkać widmo gór - jedno z najdziwniejszych, górskich zjawisk, nazywane też demonem w chmurach, mamidłem, czy nieco bardziej naukowo - widmem Brockenu. Stojąc na szczycie, bądź grzbiecie górskim, ze słońcem za plecami i morzem chmur ścielącym się pod stopami, można dojrzeć własny cień - na obłokach. Każdy przybywający tu ma swojego demona. Ten swoisty portret na chmurach jest przytłaczająco wielki. Ma trójkątny kształt, a jego głowę otacza barwna aureola - efekt załamania światła słonecznego w zawieszonych w powietrzu kropelkach wody. Nazwa zjawiska pochodzi od szczytu Brocken w górach Harcu. Przez 250 dni w roku jest on spowity mgłami, bez których widmo nie może zaistnieć. Choć wyjaśniono już wszystkie jego tajemnice, taternicy wciąż obawiają się spotkania z widmem. Z górami związane jest też wyjątkowe natężenie burz i towarzyszących im wyładowań atmosferycznych, zapewne występujące na skutek wysokiej jonizacji powietrza. Każdego roku w powierzchnię ziemi trafia około miliarda piorunów. W Polsce w kilometr kwadratowy średnio uderzają dwa pioruny rocznie.

rozkład jazdy pkp - Levis - Zasuwy - Automatyka - pożyczki